Czy staniesz się chodzącą rafą koralową?

Założenie, że wapń, który spożywa się wraz z pokarmem, wnika w kości, jest jednym z najbardziej zakorzenionych spośród niebezpiecznych mitów w dziedzinie medycyny.

W rzeczywistości wapń pochodzący z pokarmu nie ma żadnego powodu, aby wnikać w kości!

Droga, którą przebywa, jest zazwyczaj o wiele prostsza. Dostaje się on do krwi, po czym osiada w tętnicach. Tam łączy się z cholesterolem, płytkami krwi oraz innymi składnikami krwi i tworzy twardniejącą i poszerzającą się z czasem blaszkę miażdżycową.

******************************************

Nowy miesięcznik Rośliny i Zdrowie:

– Odkryje przed Tobą dobroczynne właściwości wielu roślin leczniczych.

– Wskaże, jak samodzielnie przygotować lekarstwa, które skutecznie zwalczą choroby lub zapobiegną wielu dolegliwościom.

– Podpowie, jak wyhodować w ogródku lub na balkonie rośliny (te od dawna uprawiane tradycyjnie przez naszych przodków, i te niedawno odkryte w ziołolecznictwie).

– Omówi, jak stosować wybrane rośliny wykorzystywane do celów leczniczych w innych kulturach: w medycynie chińskiej, amazońskiej, rośliny tybetańskie czy ajurwedyjskie (medycyna indyjska).

Aby dowiedzieć się więcej, kliknij tutaj.

******************************************

Kiedy taka blaszka się rozprzestrzeni, Twoje tętnice stają się niemalże tak twarde jak wapień i na zdjęciu rentgenowskim przypominasz chodzącą rafę koralową!

Kardiolog oznajmi, że cierpisz na miażdżycę i że możesz w każdej chwili umrzeć na zawał serca lub udar mózgu, co będzie zgodne z prawdą.

Zmusi Cię to do zastosowania przygnębiającej diety bazującej na gotowanych warzywach i pełnych ziarnach zbóż bez tłuszczu, do połykania statyn w formie tabletek, które wywołują bóle mięśni i zaniki pamięci, do uprawiania sportu, co jest bardzo bolesne, gdy tętnice są zatkane. A wszystko to bez najmniejszej gwarancji, że problemy znikną. Wręcz przeciwnie takie działania prędzej czy później doprowadzą do pomostowania aortalno-wieńcowego, umieszczenia w naczyniach krwionośnych stentu, a ostatecznie zgonu.

Badania, których wyniki opublikowano w 2010 roku w poważanym czasopiśmie medycznym British Medical Journal dowiodły, że osoby przyjmujące wapń jako suplement diety mają podwyższone ryzyko zawału serca1.

Co gorsza, w tym samym czasie kości tracą coraz więcej wapnia, co je osłabia (osteopenia), a następnie czyni je bardziej porowatymi (osteoporoza). W związku z tym przy najmniejszym uderzeniu kości mogą się złamać – niczym ołówek – w nadgarstku, biodrze czy szyjce kości udowej.

Dlatego trzeba działać tak szybko jak to możliwe, aby wapń przyjmowany z pokarmem trafił we właściwe miejsce, czyli do kości, a nie do tętnic.

Żeby lepiej zrozumieć, jak uniknąć opisanego wyżej przykrego zjawiska, pozwolę sobie przytoczyć kilka podstawowych faktów na temat kości.

Podstawowe fakty dotyczące kości, które należy znać

Kości składają się z macierzy kolagenowej, to znaczy ze struktury, w której zawieszone są minerały. Przywodzi to na myśl żelbet – żelazo odpowiada kolagenowi, a beton minerałom.

Kolagen nadaje kościom elastyczność. Minerały (wapń, magnez, fosfor) nadają z kolei twardość. Bez kolagenowej struktury zapewniającej giętkość kości łamałyby się tak łatwo jak kreda, której używa się do pisania na tablicy. Kreda ma gęstą, ale bardzo kruchą strukturę i dlatego nie jest trwała.

Komórki ciała, łącznie z komórkami kostnymi, stale się odnawiają. Stare komórki muszą zostać zlikwidowane, aby zrobić miejsce dla nowych. W kościach za ten proces odpowiedzialne są osteoklasty, które „zjadają” stare komórki kostne.

U kobiet to hormony żeńskie – estrogeny – kontrolują aktywność osteoklastów. Spadek poziomu estrogenów w czasie menopauzy może być brzemienny w skutki. Osteoklasty zwiększają swoją aktywność, eliminują zbyt wiele komórek kostnych, a w rezultacie kości stają się pełne małych dziur i wyglądają jak gąbka.

Inny hormon żeński, progesteron, pomaga w wytwarzaniu nowych komórek kostnych nazywanych osteoblastami, które wypełniają luki powstałe w wyniku usuwania starych komórek. Wraz z zatrzymaniem owulacji jajniki przestają wydzielać progesteron, w związku z czym osteoblasty nie będą działały tak sprawnie jak wcześniej.

Aby spowolnić utratę masy kostnej, lekarze zalecają kobietom spożywanie większych ilości bogatych w wapń wyrobów mlecznych oraz przyjmowanie wapnia w postaci suplementu diety.

Jednak istnieje zagrożenie, że wapń pochodzący z pokarmów czy suplementów diety odłoży się w tętnicach (proces omówiony wyżej) i innych tkankach, prowadząc do ich sztywnienia, powstania kamieni nerkowych i żółciowych oraz innych problemów zdrowotnych.

Niezbędna witamina D

Zdając sobie sprawę z tego zagrożenia, wielu lekarzy zaleca przyjmowanie witaminy D, aby pomóc pacjentom w przyswajaniu wapnia.

Jest to krok we właściwym kierunku, gdyż witamina D wspomaga wchłanianie wapnia i fosforu w jelitach. Bez niej minerały te po przejściu przez cały układ pokarmowy trafiałyby prosto do toalety!

Jednak działanie witaminy D jest jak miecz obosieczny, ponieważ:

  • pomaga jelitom w przyswajaniu wapnia i fosforu, ale także
  • pomaga nerkom w ich wydalaniu z organizmu pod wpływem parathormonu (PTH).

Zwróć uwagę, że ta druga funkcja jest absolutnie niezbędna. Zbyt duże jednoczesne natężenie fosforu i wapnia we krwi może prowadzić do wytrącania się fosforanu wapnia w formie kryształków blokujących naczynia włosowate, inaczej kapilary. (Kapilary to małe, cienkościenne naczynia krwionośne zasilające oczy oraz inne narządy i tkanki).

Pojawia się więc następujący problem: kiedy już wapń znajdzie się we krwi dzięki witaminie D, jak zapobiec jego wydaleniu przez nerki (w postaci moczu) i jego odkładaniu się w tkankach, a zwłaszcza w tętnicach oraz jak skierować go do kości?

Rozwiązanie polega na przyjmowaniu:

  • witaminy K2 jednocześnie
  • z wapniem i
  • witaminą D.

Tajemnicza witamina, która dostarcza wapń do kości

Witamina K2 działa jako ważny kofaktor dla enzymu gamma-karboksylazy. Umożliwia karboksylację osteokalcyny – białka kostnego zawierającego kwas gamma-karboksyglutaminowy. Bez karboksylacji osteokalcyna jest niezdolna do związania się z hydroksyapatytem.

W kontrolowanym badaniu klinicznym na 172 kobietach dotkniętych osteoporozą podawano codziennie w sposób losowy witaminę K2 (45 mg/j), witaminę D3, obie naraz lub placebo przez 24 miesiące.

Jednoczesne leczenie witaminą K2 i D3 pozwoliło na znaczny wzrost gęstości mineralnej kości (4,92 (+/-) 7,79%), podczas gdy stosowanie samej witaminy K2 wiązało się ze wzrostem o jedyne 0,135% (+/-) 5,44%, co nie stanowi dużej zmiany w stosunku do wartości początkowych.

Po upływie 18–24 miesięcy gęstość mineralna kości u kobiet z grupy przyjmującej witaminę K2 była o wiele większa niż u grupy stosującej placebo. Niemniej jednak połączenie witamin K2 i D3 okazało się bardziej skuteczne niż leczenie każdą witaminą z osobna2.

Inne badanie przyniosło podobne wyniki:

92 kobiety po menopauzie w wieku 55–81 lat zostały losowo podzielone na cztery grupy, którym codziennie podawano witaminę K2 (45 mg), alfakalcydol (prekursor czynnej witaminy D3) (0,75 mcg), kombinację obu witamin lub mleczan wapnia (2 g). Po upływie dwóch lat gęstość mineralna kości u kobiet z grupy przyjmującej witaminę K2 i grupy przyjmującej alfakalcydol wzrosła w porównaniu z grupą stosującą mleczan wapnia. Natomiast leczenie obiema witaminami naraz miało charakter synergiczny i pozwoliło na znaczny wzrost gęstości mineralnej kości równy 1,35%3.

Nie zapominaj o innych „cegiełkach” wchodzących w skład kości

Zwróć uwagę, że do prawidłowego działania witamina K2 wymaga odpowiedniego poziomu magnezu, krzemionki, kwasów omega-3 i pierwiastków śladowych (cynku, miedzi) w organizmie. Każdy z tych składników wchodzi w skład chemiczny kości.

  • magnez – znajdziesz go w dużych ilościach w gryce, migdałach i gorzkiej czekoladzie (polecam czekolady o zawartości kakao równej 70% lub większej);
  • witamina C – występuje w świeżych owocach i warzywach;
  • krzemionka – znajduje się w skrzypie i pokrzywie (napary z tych roślin można kupić w sklepach zielarskich i bio), jak również w papryce, lucernie, owsie i pomidorach;
  • kwasy omega-3 – występują w tłustych rybach, oleju z orzechów włoskich, oleju rzepakowym, portulace pospolitej, jajach kur karmionych nasionami lnu;
  • pierwiastki śladowe takie jak cynk i miedź – wchodzą w skład wód mineralnych.

Rozruszaj kości

Na koniec chciałbym wspomnieć, że aktywność fizyczna, która prowadzi do uciskania i rozciągania kości, jest absolutnie niezbędna. Kości, podobnie jak mięśnie, stają się twardsze, kiedy pobudza się je do wysiłku.

Stąd też: bieganie –  wzmacnia kości, pływanie – nie wywiera na nie żadnego wpływu, a zaleganie na kanapie – skutkuje rozmiękaniem kości.

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

PS Na pewno zauważyłeś, że różnego rodzaju substancje i barwniki opanowały produkty spożywcze. To prawdziwa plaga, są niemal wszędzie! Mimo zagrożenia, które niosą dla zdrowia, dopuszcza się ich stosowanie.

Zanim zostaną wycofane, poznaj ich działanie i już teraz ich unikaj.

Ostatnio w gotowych produktach dostępnych w sklepach wzrosła zawartość fosforu i fosforanów.

Fosfor to pierwiastek niezbędny między innymi do utrzymania prawidłowej struktury kości i zębów, a także prawidłowej funkcji wielu narządów.

Jednak jego nadmiar jest szkodliwy. Przeprowadzone badania wykazały, że zbyt duże jego spożycie skutkuje podwyższonym ryzykiem zachorowania na choroby układu sercowo-naczyniowego, kości oraz nerek. U dorosłych wiąże się to z większą śmiertelnością oraz niewydolnością nerek nawet u zdrowych osób. Koniecznie musisz to powstrzymać.

W najnowszym raporcie Dossier Naturalnych Terapii„Fosforany, substancje słodzące, barwniki” między innymi:

  • Substancje słodzące: aspartam i sukraloza.
  • Aspartam a nowotwory: badania na zwierzętach i jego wpływ na ludzi.
  • W jakich produktach znajdziesz szkodliwe barwniki?
  • Inne dodatki, których powinieneś unikać lub spożywać je ostrożnie.
  • Jakie są dopuszczalne dawki, których bezwzględnie nie powinieneś przekraczać?

Aby dowiedzieć się, jak otrzymać raporty Dossier Naturalnych Terapii, kliknij tutaj.

—————————-

Zapraszam do śledzenia Poczty Zdrowia na Twitterze: https://twitter.com/PocztaZdrowia i na Facebooku: www.facebook.com/PocztaZdrowia

—————————-

Na czym polegają sprawdzone naturalne sposoby i metody, którymi można zastąpić powszechnie stosowane leki i uniknąć niebezpiecznych skutków ubocznych ich przyjmowania?

Sprawdź w Naturalnie Zdrowym Być. Już w marcowym numerze między innymi:

– Reumatoidalne zapalenie stawów, kwestia dyscypliny
– Czy psychoterapia może wyleczyć raka?
– Grillowanie – jak się nim cieszyć, nie tracąc zdrowia
– Czarnuszka siewna – „wyleczyć wszystko, prócz śmierci”
– Badanie krwi dla dociekliwych: testosteron
– Najskuteczniejszy i najtańszy sposób, aby uniknąć zawału.

Aby dowiedzieć się więcej, kliknij tutaj.

—————————-

Zbiór najlepszych artykułów z newslettera Poczta Zdrowia jest już dostępny w formie e-booka Kroniki Poczty Zdrowia. Aby zyskać więcej informacji, kliknij tutaj.

—————————

Źródła:

1) BMJ 2010; 341; http://www.bmj.com/content/341/bmj.c3691

2) Ushiroyama T. et al., Effect of continuous combined therapy with vitamin K2 and vitamin D3 on bone mineral density and coagulofibrinolys function in postmenopausal women, Maturitas, 2002, 41:211-221.

3) Iwamoto I. et al., Treatment with vitamin D3 and/or vitamin K2 for postmenopausal women with osteoporosis, Keio J. Med., 2003, 52: 147-150.

Czytaj dalej

Praktyczny Kurs Pisarstwa

Ty także możesz napisać fascynującą książkę z intrygującą fabułą i odnieść sukces. Poznaj sekrety autorów bestsellerów. Czytaj dalej

Zrobię to dzisiaj!

Jednym z największych marzeń ludzi na całym świecie jest uwolnienie się od nawyku odkładania wszystkiego na potem. Dlaczego? Bo wtedy życie staje się satysfakcjonujące, masz czas na wszystko i możesz oddawać się swym pasjom. Czerpiesz garściami z każdego dnia! Dzięki tej książce odkryjesz sprawdzone metody na zbudowanie prawdziwie efektywnego życia. Czytaj dalej

Przestań odwlekać i zacznij działać!

Odwlekasz rzeczy na później? To właśnie jest prokrastynacja. Jeśli do tej pory przeczytane książki Ci nie pomogły i nadal masz z tym problemy, ta może być ostatnią jaką przeczytasz na ten temat. Czytaj dalej

Jelita napompowane jak pompką do roweru!

„Gdziekolwiek się nie ruszysz, spotykasz ludzi, którzy mają wzdęcia! W firmach, ministerstwach, szpitalach, na wakacjach i w środkach transportu. Ludzie mają wzdęcia, idąc spać i wstając rano z łóżka!”

W kwietniu 2012 roku to ważne spostrzeżenie zostało przedstawione przez profesora Henriego Joyeuxa podczas konferencji na Sorbonie, w której również brałem udział.

******************************************

NOWOŚĆ!

Wreszcie jest! Rośliny i Zdrowie. Twoja naturalna apteka – miesięcznik o zastosowaniu roślin leczniczych.
Już w najbliższym numerze:

– Odkrywamy wiązówkę błotną
– Skończmy z problemami dróg moczowych
Witalność – prawdziwy sekret libido
– Duże nieporozumienie dotyczące dymnicy pospolitej
– Roślina, która ocaliła pewną część ciała Henryka IV Wielkiego
– Fitoterapia jest również medycyną wibracyjną
– Herbatka, po której brzuch śpiewa
– „Dolewamy oliwy do ognia” reumatyzmu

Aby dowiedzieć się więcej, kliknij tutaj.

******************************************

Większość słuchaczy zanosiła się od śmiechu, jednak można było też wyraźnie zauważyć, że ten problem dotyczy także części publiki.

Grubiańskie określenia

Kiedy byłem mały, nie mówiło się o wzdęciach, ale o niestrawnościach. Podobnie jak „gazy” czy „wiatry” było to wówczas określenie używane przez dobrze wychowane osoby. Na boisku czy placu zabaw stosowano bardziej dosadne określenia. Tak czy inaczej chodziło o głośne i przykro pachnące zjawisko, niezwykle krępujące, a zarazem stanowiące niewyczerpane źródło żartów.

Na krótką metę nie ma powodu, aby obawiać się wzdęć. Odrobina panowania nad sobą, ucieczka w ustronne, dobrze wentylowane, a jeśli to możliwe, również tłumiące odgłosy miejsce i sprawa załatwiona.

Jednak czasem zdarza się, że pojawiają się ostre zaburzenia. Życie towarzyskie dotkniętych nimi osób zmienia się diametralnie. Wyjście do kina staje się sprawą problematyczną, a wręcz niemożliwą, chyba że chodzi o gniota, którego nikt nie chce oglądać, bo wtedy można mieć wiele pustych rzędów tylko dla siebie.

Podróż pociągiem, samolotem, samochodem (z innymi pasażerami) staje się uciążliwa. Nie ma się wtedy odwagi oferować innym dzielenia pokoju, a tym bardziej łóżka, nie mówiąc już o ogromnym dyskomforcie osobistym wynikającym z uczucia jakby jelita zostały napompowane pompką do roweru.

A rozwiązania nie są niestety takie proste.

Nie wystarczy skończyć z grochem, mlekiem i glutenem

Niektórzy powiedzą, że wystarczy unikać fasolki szparagowej, grochu i kapuśniaka.

Nie warto słuchać tych konfabulacji. O ile pokarmy te zaostrzają sytuację, wiele osób cierpi na wzdęcia, nawet nie zbliżając się do brukselki.

Inni przekonują, że to wszystko przez mleko lub gluten, ale tylko w około 30% przypadkach wzdęcia znikają po wykluczeniu mleka, glutenu lub obu tych składników z codziennej diety.

Jednak większość osób (70%) nawet przy narzuceniu sobie ostrych ograniczeń żywieniowych, czyli wyeliminowaniu glutenu i produktów mlecznych, wciąż cierpi na wzdęcia, a gazy nadal im przeszkadzają w normalnym funkcjonowaniu i zatruwają atmosferę wokół.

Co gorsza, nieprzyjemności na tym się nie kończą. Gazy są oznaką rozregulowania pracy jelit i rzadko występują samodzielnie. Niemal zawsze towarzyszy im biegunka, zatwardzenie lub jedno na zmianę z drugim, a także bóle brzucha, głowy i stawów.

Nieprawidłowa fermentacja

Kłopotliwe gazy są wynikiem fermentacji zachodzącej w dwunastnicy (jelicie grubym).

Fermentacja jest normalnym, a wręcz pożądanym zjawiskiem w układzie pokarmowym. Jednak ogranicza się ona do pokarmów takich jak błonnik, który nie ulega trawieniu. Ten zaś stanowi pożywkę dla mikroflory jelitowej.

Jeśli w jelitach znajdą się inne niestrawione pokarmy, na przykład cukier lub resztki pokarmowe dochodzi do o wiele silniejszej fermentacji, co skutkuje nadmierną produkcją gazów.

Nadmierna fermentacja może pociągać za sobą dodatkowe nieprzyjemności: gazy, biegunkę, zatwardzenie, bóle brzucha, głowy lub stawów.

Jest to na tyle poważna niedogodność, że problemy z trawieniem stanowią drugą co do powszechności, zaraz po zmęczeniu, przyczynę wizyt u lekarza…

Lekarze nazywają ogół objawów (gazy, biegunkę, zatwardzenie, bóle brzucha, głowy itd.) zespołem jelita drażliwego, co nie oznacza, że istnieją skuteczne sposoby wyleczenia tego schorzenia. Niestety niewielu z nich znajduje definitywne rozwiązanie na dolegliwości swoich pacjentów, ale nie powinno się mieć im tego za złe, gdyż przyczyny choroby są zazwyczaj niezwykle złożone.

Twardy orzech do zgryzienia, czyli jak skończyć ze wzdęciami

Oto, co możesz zrobić, jeśli cierpisz na zespół jelita drażliwego i próbujesz zmniejszyć dolegliwości z tym związane:

  1. Wykrycie nietolerancji laktozy

Nietolerancję laktozy – cukru występującego w mleku – diagnozuje się w bardzo prosty sposób za pomocą badania, które polega na zmierzeniu wydychanego powietrza po spożyciu 50 g laktozy.

Jeśli wynik testu jest pozytywny, wszystko wróci do normy, gdy tylko wyeliminujesz z diety płynne mleko, jogurty, z dodatkiem śmietany lub mleka w proszku, lody, niektóre sery i inne produkty zawierające laktozę (uważnie czytaj etykiety na opakowaniach produktów takich jak: wędliny, pieczywo, ciasta produkowane na skalę przemysłową, gotowe mieszanki do ciast, chipsy i frytki, hamburgery, drób, wyroby cukiernicze, napoje gazowane, piwo, leki…).

Jak wskazują wyniki badań, u 40% osób cierpiących na zespół jelita wrażliwego występuje również nietolerancja laktozy. Właśnie z tego mogą więc wynikać ich problemy żołądkowe.

Nawet jeśli wynik testu okaże się negatywny, spróbuj zrezygnować z wyrobów mlecznych. Nietolerancja może bowiem dotyczyć innych substancji znajdujących się w mleku, na przykład kazeiny (białko mleka) czy histaminy (występującej w serach).

  1. Wykrycie nietolerancji lub nadwrażliwości na gluten

Niestety nie ma innego niezawodnego sposobu na wykrycie nietolerancji lub nadwrażliwości niż przestanie spożywania glutenu na okres trzech miesięcy.

W internecie można znaleźć bardzo dużo informacji o diecie bezglutenowej, która polega na unikaniu żyta, pszenicy, owsa, jęczmienia i kamutu, orkiszu i wszystkich produktów je zawierających.

Jeśli takie ograniczenie przyniesie rezultaty, po trzech miesiącach można spróbować stopniowo (jeden po drugim) na nowo włączyć do diety produkty zawierające gluten. Wzdęcia i problemy jelitowe mogą być związane z konkretnym rodzajem zboża – w takim przypadku spożywanie pozostałych pokarmów z glutenem nie będzie wiązało się z nieprzyjemnościami.

Jeśli natomiast mamy do czynienia z zupełną nietolerancją glutenu, należy zdecydowanie zwiększyć spożycie owoców i warzyw, aby zrekompensować mniejszą ilość zjadanych kalorii spowodowaną wykluczeniem wszystkich pokarmów zawierających gluten (pieczywa, makaronu, płatków śniadaniowych itp.).

  1. Dieta bez mleka i zbóż

Nawet, jeśli nie jesteś uczulony na mleko ani gluten, dieta bez zbóż i mleka może Ci pomóc w uporaniu się z problemami jelitowymi.

Niekiedy wykluczenie tych dwóch elementów daje zadziwiające efekty. Jak wykazały badania, stan 20% pacjentów poprawił się, gdy zrezygnowali z produktów mlecznych, produktów zbożowych lub jednych i drugich naraz. Natomiast samo mleko wywoływało niepożądane reakcje zaledwie u 3% pacjentów, a samo zboże u 2% z nich1.

  1. Wykluczenie węglowodanów o krótkim łańcuchu

Możliwe, że cierpisz na nadwrażliwość w stosunku do konkretnej grupy cukrów, zwanych FODMAP, do której zaliczamy: sorbitol, fruktozę i laktozę, o których już mówiliśmy, fruktooligosacharydy (FOS) występujące w cykorii i roślinach zbożowych, galaktooligosacharydy (GOS) i rośliny strączkowe, poliol i mannitol wykorzystywane przede wszystkim w przemyśle spożywczym.

Nie ma się czego obawiać – produkty FODMAP nie wywołują niepożądanych reakcji u wszystkich pacjentów. Dzieje się to tylko wtedy, gdy nie są one prawidłowo wchłaniane przez organizm. Fruktany i GOS są zawsze słabo wchłaniane i fermentowane przez florę bakteryjną jelit. Należy więc spróbować jeden po drugim wykluczać z codziennej diety wymienione wyżej cukry, aby zidentyfikować te, które powodują nieprzyjemne objawy.

Oto, gdzie znajdują się składniki FODMAP:

  • fruktooligosacharydy (fruktany): w pszenicy, życie, cebuli, czosnku, karczochu,
  • galaktooligosacharydy (GOS): w roślinach strączkowych,
  • laktoza: w mleku, niektórych jogurtach i serach,
  • fruktoza: w miodzie, jabłkach, gruszkach, arbuzie, mango,
  • sorbitol: w jabłkach, gruszkach, śliwkach, morelach, nektarynkach, brzoskwiniach, czereśniach, gumie do życia i słodyczach bez cukru,
  • mannitol: w grzybach, kalafiorze, gumie do życia i słodyczach bez cukru.

Nie trać pieniędzy na badania

Nie marnuj czasu i pieniędzy na testy na nietolerancję pokarmową, gdyż zazwyczaj nie są one niezawodne, mimo tego że są popularne i bardzo drogie!

Często prowadzą one do wykluczenia z diety wielu pokarmów. Stąd też trudno jest skomponować posiłek niezawierający jednego z trzydziestu – czterdziestu „zakazanych” składników, które w rzeczywistości mogą nie stanowić żadnego zagrożenia dla pacjenta. Należy też zwracać uwagę na niedobory pokarmowe, które mocno restrykcyjna dieta może za sobą pociągać.

Suplementy diety

Na koniec wspomnę, że ulgę mogą przynieść także następujące suplementy diety:

  • babka płesznik (Psyllium),
  • wyciąg z liści karczocha zwyczajnego (Cynara scolymus),
  • olejek miętowy,
  • probiotyki – zalecam Ci raczej bifidobakterie niż bakterie kwasu mlekowego Lactobacillus2.

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

PS Zapraszam do śledzenia Poczty Zdrowia na twitterze: https://twitter.com/PocztaZdrowia i na facebooku: www.facebook.com/PocztaZdrowia

—————————-
Na czym polegają sprawdzone naturalne sposoby i metody, którymi można zastąpić powszechnie stosowane leki i uniknąć niebezpiecznych skutków ubocznych ich przyjmowania?

Sprawdź w Naturalnie Zdrowym Być. Już w marcowym numerze między innymi:

– Reumatoidalne zapalenie stawów, kwestia dyscypliny
– Czy psychoterapia może wyleczyć raka?
– Grillowanie – jak się nim cieszyć, nie tracąc zdrowia
– Czarnuszka siewna – „wyleczyć wszystko, prócz śmierci”
– Badanie krwi dla dociekliwych: testosteron
– Najskuteczniejszy i najtańszy sposób, aby uniknąć zawału.

Aby dowiedzieć się więcej, kliknij tutaj.

—————————-

Zbiór najlepszych artykułów z newslettera Poczta Zdrowia jest już dostępny w formie e-booka Kroniki Poczty Zdrowia. Aby zyskać więcej informacji, kliknij tutaj.

—————————-
W Dossier Naturalnych Terapii znajdziesz sposoby leczenia terapiami naturalnymi konkretnej choroby lub dolegliwości.

Poznasz między innymi, jak metody naturalne mogą skutecznie pomóc w rzucaniu palenia, a także w leczeniu:

– niedoczynności tarczycy,
– kamicy nerkowej czy
– przewlekłego zapalenia wątroby.

Aby dowiedzieć się, jak otrzymać raporty Dossier Naturalnych Terapii, kliknij tutaj.

—————————

Źródła:

1) Carroccio A, Brusca I, Mansueto P, et al. A cytologic assay for diagnosis of food hypersensitivity in patients with irritable bowel syndrome. Clin Gastroenterol Hepatol. 2010;8:254-260.

2) Drossman DA, Camilleri M, Mayer EA, Whitehead WE. AGA technical review on irritable bowel syndrome. Gastroenterology 2002;123:2108-2131.

Czytaj dalej

Multi Level Marketing w działaniu

Poradnik zarówno dla nowicjuszy w branży, którzy mają nadzieję na zbudowanie dochodowego biznesu, jak i dla doświadczonych networkerów, którzy chcą udoskonalić swoje umiejętności i osiągnąć spektakularny sukces. Czytaj dalej

Jak się miewa Twoja tarczyca?

Szanowny Czytelniku,

jeśli:
…odczuwasz zimno w rękach i stopach,
…Twoja skóra jest sucha, a oczy spuchnięte,
…przybyło Ci kilka kilogramów, mimo że dieta pozostaje bez zmian,
…Twoje włosy są suche jak siano,
…kiedy przeglądasz się w lustrze, końcówki Twoich brwi zdają się zanikać,
…masz problem ze wstawaniem z łóżka rano,
…jesteś cały czas w złym nastroju i nie chce Ci się pracować ani myśleć,
…obniżyła się Twoja zdolność ruchowa,
…cierpisz na zatwardzenie i podwyższony poziom cholesterolu?

to prawdopodobnie należysz do wielomilionowej grupy Europejczyków chorujących na niedoczynność tarczycy.

Ryzyko jest tym większe, jeśli: jesteś kobietą pochodzącą z Europy, masz więcej niż 60 lat, a w Twojej rodzinie występują liczne przypadki problemów z tarczycą lub jeśli jesz mało ryb.

Słabo diagnozowana i nieprawidłowo leczona choroba

Choroby dotykające tarczycę są często słabo diagnozowane, a ich leczenie zapewniane przez służbę zdrowia – jeszcze gorsze.

Obecny system służby zdrowia opiera się na zasadzie:

objawy = choroba = leki.

Pacjentowi pobiera się krew, robi prześwietlenie i inne badania – wyniki muszą mieścić się w widełkach oficjalnych norm. Jeśli się nie mieszczą, chorego poddaje się leczeniu. Jeśli mieszczą się w normie, tym „gorzej” dla pacjenta. Odsyła się go do domu, wmawiając mu, że wszystko jest w porządku, mimo że sam zainteresowany doskonale wie, że jednak coś nie gra.

Problemy z tarczycą mają złożoną naturę. Nie da się ich pokonać powszechnie stosowanymi środkami takimi jak witamina D3 czy kwasy tłuszczowe omega-3. Można śmiało powiedzieć, że w tej dziedzinie medycyny, bardziej niż w każdej innej, do pacjenta powinno się podchodzić indywidualnie.

Absurdalna diagnoza

Pod hasłem „tarczyca” we francuskiej encyklopedii medycznej „Santé Médecine” czytamy, że „normalny” poziom hormonu tyreotropowego (TSH): waha się między 0,15 i 5 m UI/L.1

Po przeliczeniu okazuje się, że odpowiada to rozpiętości od 1 do 33 pomiędzy „normalnym” poziomem TSH a poziomem zawyżonym.

To niedorzeczne! Wystarczy wyobrazić sobie, że przepis na ciasto brzmi następująco: Odpowiednia temperatura pieczenia wynosi między 30 a 1000°C. Naturalnie nasuwający się wniosek byłby taki, że osoba, która go napisała, niewiele wie o pieczeniu lub że do przepisu wkradła się literówka.

Niemniej jednak na podobnie absurdalnych założeniach opiera się wielu lekarzy przy leczeniu pacjentów mających problemy z tarczycą.

Prawdziwa historia

Dwie pacjentki przychodzą do laboratorium odebrać swoje wyniki badań. Ciągle czują się zmęczone i ogólne objawy wskazują na niedoczynność tarczycy. Jedna z nich dowiaduje się z wyników, że jej poziom TSH wynosi 0,15, a druga, że jej poziom TSH wynosi 5.

Lekarz nie zastanawia się wiele nad tymi wartościami i wysyła obie pacjentki do domu, mówiąc, że w obu przypadkach wyniki odpowiadają „normie”… mimo tego, że u jednej poziom TSH jest 33-krotnie niższy niż u drugiej.

Niestety, ta historia jest prawdziwa. Tak właśnie funkcjonuje współczesna służba zdrowia!

Innymi słowy, Szanowny Czytelniku, jeśli podejrzewasz u siebie problemy z tarczycą, poza znalezieniem znakomitego lekarza, który wnikliwie sprawdzi szczegóły Twojego przypadku, nie masz innego wyjścia jak na własną rękę zrozumieć, co należy robić.

ABC tarczycy

Tarczyca jest małym gruczołem ważącym u osoby dorosłej około 30 g. Ma kształt motyla i znajduje się u podstawy szyi. Jej rola polega na produkowaniu hormonów, które regulują metabolizm, czyli proces wytwarzania energii.

Głównymi hormonami wydzielanymi przez tarczycę są T3 i T4, których nazwę łatwo zapamiętać. W słownictwie medycznym określa się je jako trójjodotyronina (T3) i tyroksyna (T4), jednak te specjalistyczne terminy nie są dla Ciebie kluczowe.

Bez hormonów T3 i T4 człowiek leżałby na ziemi jak placek… Jego komórki nie byłyby w stanie wytwarzać energii potrzebnej do krążenia krwi, napinania mięśni i zasilania mózgu. Z tego powodu osoby cierpiące na zaburzenia hormonów tarczycy bywają wątłe i czują się zmęczone. Powszechnie uznaje się, że cierpią one na niedoczynność tarczycy.

W tym newsletterze opowiem jedynie o niedoczynności tarczycy, gdyż występuje ona o wiele częściej (4 na 5 przypadków) niż jej nadczynność, która wiąże się z objawami przeciwnymi do symptomów niedoczynności (nerwowością, chudnięciem, przyspieszoną akcją serca).

Tarczyca produkuje hormony T3 i T4, ale to nie ona decyduje o zatrzymaniu ich wytwarzania. Tę funkcję pełni gruczoł znajdujący się w mózgu, a dokładniej w przysadce mózgowej, który kontroluje działanie tarczycy.

W tym celu gruczoł wydziela substancję, którą następnie przekazuje do krwi i daje sygnał tarczycy, że należy zacząć produkcję hormonów. Substancja ta nazywa się tyreotropiną lub hormonem tyreotropowym, jednak nazwę najczęściej skraca się do TSH (od angielskiego Thyroid-stimulating hormone).

Wzrastający poziom T3 i T4 we krwi hamuje przysadkę, która z kolei przestaje produkować TSH. Kiedy poziom hormonów spadnie, przysadka mózgowa ponownie zaczyna wytwarzać TSH, co wznawia produkcję T3 i T4 (jeśli organizm jest zdrowy i wszystko prawidłowo funkcjonuje). Mechanizm ten działa na zasadzie negatywnego sprzężenia zwrotnego.

Jeśli zaobserwuje się podwyższone stężenie TSH w surowicy, może to oznaczać podejrzenie niedoboru hormonów T3 i T4.

Specjalnie używam sformułowań takich jak „podejrzenie”, ponieważ sam poziom TSH nie jest wystarczającym dowodem na potwierdzenie diagnozy.

Sprawa nie jest prosta, ponieważ, jak już wspomniałem, każdy człowiek ma swoją własną normę poziomu TSH.

Co więcej, bardzo trudno określić „optymalny” poziom T3 i T4 we krwi. Cząstki wydzielanych hormonów wiążą się z białkami i przez to nie da się ich bezpośrednio wykryć, podczas gdy reszta cząstek pozostaje w krwi w „wolnej postaci”.

T4 musi zostać przetworzone na T3, aby spełnić swoją rolę w procesach metabolicznych, jednak udaje się to tylko części hormonu T4.

Na dodatek T3 i T4 mają różny czas połowicznego rozpadu, co oznacza, że działają one i znikają w różnym tempie.

Przy badaniu można więc natrafić na wszystkie możliwe kombinacje w zależności od momentu, w którym przeprowadzane są testy, a interpretacja wyników to zawsze skomplikowane zadanie.

Dobry lekarz kluczem do sukcesu

Dlatego jedynym sposobem na prawidłowe zdiagnozowanie niedoczynności tarczycy jest ciągła i wnikliwa obserwacja chorego oparta na regularnym wywiadzie medycznym. Ewentualne skierowanie pacjenta na badanie krwi powinno nastąpić dopiero po kilku wizytach u sumiennego lekarza.

Każdy, kto oferuje proste i uniwersalne rozwiązanie na określenie, czy pacjent ma problemy z tarczycą, jest zwykłym oszustem, nawet jeśli nosi tytuł doktora, naturopaty, homeopaty czy inny i niezależnie od środka przekazu, którym się posługuje (strona internetowa, blog, artykuł w czasopiśmie, reklama).

Wszystkie przeprowadzone ostatnio badania niezbicie dowiodły, że przeciętny wskaźnik TSH u osób z dobrym ogólnym stanem zdrowia plasuje się między 0,5 a 2,5 w 90% przypadków, co oznacza, że każdy wynik znajdujący się poza tym przedziałem jest podejrzany.

Istnieją bardzo rzadkie przypadki osób, u których poziom TSH wynosi 6. Z kolei są osoby, które czują się spowolnione i ociężałe, gdy tylko ich poziom TSH przekroczy 2. W tej kwestii naprawdę nie ma reguł.

Niemniej jednak jeśli pacjent wyraźnie przejawia objawy niedoczynności tarczycy (przy jednoczesnej historii tej choroby w rodzinie), jeśli badanie tarczycy wykazuje, że gruczoł się powiększył, a poziom TSH jest podwyższony (wynosi więcej niż 3), należy się spodziewać, że chory będzie musiał przyjmować hormony tarczycy.

Odpowiednie leczenie

W Europie przypisuje się tylko tyroksynę (T4) pod nazwą handlową lewotyroksyna. Jednak jeśli przyjmowanie samego hormonu T4 nie daje efektów, należy rozważyć stosowanie jego mieszanki z T3. Nie jest to jeszcze oficjalnie zalecane, jednak od roku 1999 wiele badań wykazało, że chorzy doznawali największej ulgi, kiedy przyjmowali kombinację T3 i T4, i że nadejdzie dzień, w którym oficjalne zalecenia się zmienią2.

Jedynie wnikliwa obserwacja i odczucia pacjenta pozwolą określić, czy dana dawka jest odpowiednia i wystarczająca. Hormony tarczycy potrzebują tygodni, aby efekty leczenia stały się widoczne, a zupełne ustąpienie objawów choroby może zająć około miesiąca. Potrzeba czasu, aby ustalić, jaka dawka jest właściwa.

Jeśli efektów wciąż nie widać, oznacza to, że należy zwiększyć dawkę. Jest to w pełni bezpieczne, o ile zostaną zachowane granice rozsądku, a u pacjenta nie występują żadne choroby serca. Rozpoznanie objawów przedawkowania jest bardzo proste – sygnalizują je symptomy nadczynności tarczycy (nadmierne chudnięcie, zwiększona nerwowość, arytmia serca, bezsenność, biegunki).

Lewotyroksynę można kupić w tabletkach zawierających od 25 do 200 mg T4, a jedyny przypadek, w którym nie należy stosować leku to występowanie nadczynności tarczycy (innymi słowy, kiedy tarczyca działa zbyt intensywnie!): tachykardia (częstoskurcz), drgawki, drażliwość, gorączka, wzmożone pocenie, szybkie chudnięcie, biegunka3.

Ogólnie zaleca się przyjmowanie hormonów tarczycy rano, jednak dwa znaczące badania – studium opublikowane w 2007 roku w czasopiśmie Clinical Endocrinology i jedno z największych badań randomizowanych, opublikowane w grudniu 2010 roku w Archives of Internal Medicine – dowiodły, że zażycie dawki lewotyroksyny tuż przed pójściem spać może bardziej służyć pacjentom4.

Jak zapobiegać problemom z tarczycą i leczyć je naturalnymi sposobami?

Aby móc produkować T3 i T4, tarczyca potrzebuje jodu i selenu – dwóch substancji, które nie zawsze są dostępne.

Bez jodu tarczyca nie może wytwarzać ani T3, ani T4. Bez selenu organizm nie przetworzy T4 na T3. Jednak zbyt duża ilość obu pierwiastków wyrządzi więcej złego niż dobrego, dlatego, o ile niedobór nie został oficjalnie stwierdzony przez specjalistę, nie należy przyjmować ich w dużych dawkach.

Zalecenia pokarmowe

Dorsz, sardynki, tuńczyk, owoce morza i łosoś to pokarmy bogate w jod. Te same produkty charakteryzują się wysoką zawartością selenu. Do tej grupy należą również drób, jagnięcina i orzechy brazylijskie.

Warto zrezygnować z alkoholu i papierosów. Niektórzy dietetycy również odradzają spożywanie roślin z rodziny kapustowatych, rukwi wodnej, manioku jadalnego, tapioki, prosa, nasion palusznika i roślin strączkowych (na przykład soi), ponieważ zawierają one rodanki –  substancje hamujące wychwytywanie jodu przez tarczycę. Jednak problem ten można łatwo obejść, jedząc zwiększone ilości pokarmów bogatych w jod.

Suplementy diety i alternatywy

Porządny kompleks witamin z grupy B, kwasy omega-3, zestaw witamin i minerałów oraz probiotyki mogą tylko pomóc. Ta zasada sprawdza się w każdym przypadku.

Niektórzy z kolei utrzymują, że cierpiącym na niedoczynność tarczycy ulgę przynoszą następujące rośliny: morszczyn pęcherzykowaty (Fucus vesiculosus), pokrzywa indyjska, (zwana również pochwiatką, pokrzywką, szałwią indyjską lub koleusem) (Coleus forskohlii) i guggul (Commiphora mukul), będący rośliną ajuwerdyjską (stosowaną w tradycyjnej medycynie indyjskiej), ponieważ są one naturalnie bogate w jod.

Jednak żadne badania naukowe nie dostarczyły miarodajnych danych potwierdzających ich działanie. Co gorsze, w niektórych przypadkach nadmiar przyjmowanego jodu paradoksalnie może nasilić niedoczynność tarczycy.

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

PS Na początku roku po raz pierwszy ukazał się w języku polskim – miesięcznik o zastosowaniu roślin leczniczych: Rośliny i Zdrowie. Twoja naturalna apteka. Już w najbliższym numerze:

– Skończmy z problemami dróg moczowych
– Odkrywamy wiązówkę błotną
Witalność – prawdziwy sekret libido
– Duże nieporozumienie dotyczące dymnicy pospolitej
– Roślina, która ocaliła pewną część ciała Henryka IV Wielkiego
– Fitoterapia jest również medycyną wibracyjną
– Herbatka, po której brzuch śpiewa
– „Dolewamy oliwy do ognia” reumatyzmu

Aby dowiedzieć się więcej, kliknij tutaj.

———–

Poczta Zdrowia dostępna jest między innymi na twitterze: https://twitter.com/PocztaZdrowia i na facebooku: www.facebook.com/PocztaZdrowia

—————————-
Na czym polegają sprawdzone naturalne sposoby i metody, którymi można zastąpić powszechnie stosowane leki i uniknąć niebezpiecznych skutków ubocznych ich przyjmowania?

Sprawdź w Naturalnie Zdrowym Być. Już w marcowym numerze między innymi:

– Reumatoidalne zapalenie stawów, kwestia dyscypliny
– Czy psychoterapia może wyleczyć raka?
– Grillowanie – jak się nim cieszyć, nie tracąc zdrowia
– Czarnuszka siewna – „wyleczyć wszystko, prócz śmierci”
– Badanie krwi dla dociekliwych: testosteron
– Najskuteczniejszy i najtańszy sposób, aby uniknąć zawału.

Aby dowiedzieć się więcej, kliknij tutaj.

—————————-

Zbiór najlepszych artykułów z newslettera Poczta Zdrowia jest już dostępny w formie e-booka Kroniki Poczty Zdrowia. Więcej informacji znajdziesz na stronie:

https://www.pocztazdrowia.pl/oferta/form/KP018RPZ00

—————————-

Źródła:

1) Funkcja TSH; http://sante-medecine.commentcamarche.net/faq/1299-tsh

2) Study Finds Patients Prefer Combination T4/T3 Treatment; http://thyroid.about.com/od/thyroiddrugstreatments/a/t4t3combojcem.htm

3) Eureka Santé : Lévothyrox; http://www.eurekasante.fr/medicaments/vidal-famille/medicament-blevot01-LEVOTHYROX.html

4) Bolk, Nienke MD; et. al. Effects of Evening vs Morning Levothyroxine Intake: A Randomized Double-blind Crossover Trial. Archives of Internal Medicine. 2010;170(22):1996-2003, Vol. 170 No. 22, Dec 13/27, 2010, Clinical Endocrinology 66 (1), 43-48, Volume 66, Issue 1, pages 43-48, January 2007

Czytaj dalej

Wreszcie czekoladowa pasta do zębów!

Podczas corocznego kongresu Amerykańskiego Stowarzyszenia Stomatologów (American Dental Association – ADA) w 2013 roku zaprezentowano wyniki badań, które wykazały, że nowa pasta do zębów zawierająca naturalny wyciąg z kakao, a dokładniej teobraminę, jest skuteczniejsza w walce z próchnicą niż pasty z fluorem.

******************************************

NOWOŚĆ!

Wreszcie jest! Rośliny i Zdrowie. Twoja naturalna apteka – miesięcznik o zastosowaniu roślin leczniczych.
Już w najbliższym numerze:

– Odkrywamy wiązówkę błotną
– Skończmy z problemami dróg moczowych
Witalność – prawdziwy sekret libido
– Duże nieporozumienie dotyczące dymnicy pospolitej
– Roślina, która ocaliła pewną część ciała Henryka IV Wielkiego
– Fitoterapia jest również medycyną wibracyjną
– Herbatka, po której brzuch śpiewa
– „Dolewamy oliwy do ognia” reumatyzmu

Aby dowiedzieć się więcej, kliknij tutaj.

******************************************

Rezultaty są faktycznie zadziwiające – chodziło o stwierdzenie, która pasta w największym stopniu odnawia i remineralizuje zębinę (znajdującą się tuż pod szkliwem materię, z której zbudowane są zęby).

Bezpośrednie zetknięcie zębiny z zimnym powietrzem lub pokarmami prowadzi do jakże dobrze znanego uczucia kłującego bólu. A jeśli, tak jak ja, pamiętasz czasy, gdy dentyści przed zaleczeniem próchnicy nie podawali znieczulenia, to pamiętasz również, że kiedy wiertło dotknęło zębiny, trzeba było mocno trzymać się fotela dentystycznego…

Wyniki badań dowiodły, że osoby, które dwa razy dziennie myły zęby pastą z wyciągiem z kakao, po upływie tygodnia zaobserwowały, że zębina uległa pełnej remineralizacji lub odnowie1.

Już wcześniejsze testy, opublikowane w 2013 r., pokazały, że teobramina:

  • skuteczniej naprawia uszkodzone szkliwo niż fluor2 oraz że
  • utwardza szkliwo i czyni je bardziej odpornym na kwasy powodujące próchnicę3.

Pierwsza pasta do zębów z wyciągiem z kakao o nazwie Theodent jest już dostępna w sprzedaży w Stanach Zjednoczonych.

Jednak warto wspomnieć także o innych zaletach czekolady.

Czekolada pomaga w chudnięciu!

Hiszpańscy naukowcy planowali opublikować w czasopiśmie naukowym Nutrition artykuł o tym, że dorośli Europejczycy, którzy jedzą 1,3 kg czekolady na miesiąc (42,6 g na dzień) są SZCZUPLEJSI niż osoby, które spożywają jej mniej4.

Stąd też moje pełne troski pytanie: czy jesz wystarczające ilości czekolady, Szanowny Czytelniku?

Czekolada nie tylko zapobiega przybieraniu na wadze, ale od dawna wiadomo również, że zawiera flawonole, związki organiczne z rodziny polifenoli, których spożywanie w dużych ilościach poprawia wzrok i wspomaga inteligencję!5

Efekty będą widoczne przy dziennym spożyciu 35 g gorzkiej czekolady o zawartości flawanoli równej 720 mg.

Czekolada jest również dobra na serce

Co więcej dzięki jedzeniu co najmniej 10 g gorzkiej czekolady bogatej we flawanole dziennie naczynia krwionośne będą się lepiej rozkurczać (wazodilatacja). Efekty można odczuć już po 12 tygodniach „słodkiej terapii”.

Należy pamiętać, że dobra wazodilatacja jest oznaką zdrowych naczyń krwionośnych, co z kolei oznacza zmniejszone ryzyko wystąpienia problemów z sercem.

Działanie czekolady jest na tyle silne, że specjaliści z Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności zezwolili niedawno producentom żywności zamieścić na opakowaniach produktów zawierających kakao następującą informację:

Flawonole zawarte w kakao pomagają zachować elastyczność naczyń krwionośnych, co przyczynia się do prawidłowego krążenia krwi.6

Czekolada zmniejsza ryzyko zapaleń

Zgodnie z wynikami jednych z najszerzej zakrojonych badań przeprowadzonych w Europie (Moli-Sani Project), gorzka czekolada ma działanie przeciwzapalne, co zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób serca7.

Przewlekłe stany zapalne zwiększają prawdopodobieństwo zapadnięcia na miażdżycę.

Badacze stwierdzili, że u osób regularnie spożywających umiarkowane ilości gorzkiej czekolady poziom białek c-reaktywnych we krwi jest zdecydowanie niższy. Białka te są ważnym wskaźnikiem obecności stanów zapalnych w organizmie.

We wspomnianym powyżej badaniu osoby, które jadły gorzką czekoladę, zaobserwowały spadek poziomu białek c-reaktywnych o 17% – to wystarczy, żeby zmniejszyć ryzyko chorób serca o jedną trzecią u kobiet i jedną czwartą u mężczyzn.

Działanie antydepresyjne

Ma się rozumieć, że czekolada doskonale wpływa również na samopoczucie. Jestem pewien, że nikomu nie muszę o tym przypominać.

Jedzenie czekolady jest dobre i przyjemne i z pewnością właśnie dlatego od tysięcy lat cieszy się ona niesłabnącą popularnością. Na północy Belize znaleziono resztki kakao w naczyniach Majów, które liczą sobie 2600 lat.

W 2009 roku dzięki badaniom nad czekoladą Noir Intense firmy Nestlé (o zawartości kakao równej 74%) naukowo dowiedziono, że spożywanie 40 g tej czekolady codziennie przez dwa tygodnie pozwoliło zmniejszyć poziom hormonu stresu – kortyzolu u pacjentów biorących udział w testach. Tłumaczyłoby to wpływ czekolady na łagodzenie niepokoju. Muszę jednak wspomnieć, że badania te zostały zlecone przez samą firmę Nestlé.

Którą czekoladę wybrać?

Najlepszym dla zdrowia rodzajem czekolady jest ten o bardzo wysokiej zawartości kakao, ponieważ zawiera dużo flawanoli i mało cukru. W miarę możliwości wybieraj czekoladę o 70% zawartości kakao, chociaż już 60% wystarczy. Nawet mleczna czekolada zawiera flawanole.

Z drugiej strony za wszelką cenę wystrzegaj się białej czekolady, gdyż nie zawiera ona kakao, a tłuszcz kakaowy, zwany również masłem kakaowym, lub co gorsza – tłuszcz mlekowy.

Biała czekolada jest przemysłowym produktem ubocznym wynalezionym przez Nestlé w latach 30. XX wieku w celu zużycia nadmiaru masła kakaowego, a dziś również nadmiaru tłuszczów mlekowych, które są jeszcze tańsze.

Kampanie reklamowe skupione na dzieciach pozwoliły firmie Nestlé pozbyć się nadmiaru zapasów i osiągnąć duże zyski, niestety kosztem zdrowia najmłodszych.

W związku z tym, jeśli masz dzieci, postaraj się raczej nauczyć je jeść dobrej jakości gorzką czekoladę.

Może się to okazać trudne, ale z pewnością warte zachodu, gdyż korzystnie wpływa ona na wzrok, naczynia krwionośne, serce i funkcjonowanie mózgu. Prędzej czy później dzieci zrozumieją, że jest ona bardziej aromatyczna i lepiej rozpuszcza się w ustach.

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

PS Zapraszam do śledzenia Poczty Zdrowia na twitterze: https://twitter.com/PocztaZdrowia i na facebooku: www.facebook.com/PocztaZdrowia

—————————-
Na czym polegają sprawdzone naturalne sposoby i metody, którymi można zastąpić powszechnie stosowane leki i uniknąć niebezpiecznych skutków ubocznych ich przyjmowania?

Sprawdź w Naturalnie Zdrowym Być. Już w marcowym numerze między innymi:

– Reumatoidalne zapalenie stawów, kwestia dyscypliny
– Czy psychoterapia może wyleczyć raka?
– Grillowanie – jak się nim cieszyć, nie tracąc zdrowia
– Czarnuszka siewna – „wyleczyć wszystko, prócz śmierci”
– Badanie krwi dla dociekliwych: testosteron
– Najskuteczniejszy i najtańszy sposób, aby uniknąć zawału.

Aby dowiedzieć się więcej, kliknij tutaj.

—————————-

Zbiór najlepszych artykułów z newslettera Poczta Zdrowia jest już dostępny w formie e-booka Kroniki Poczty Zdrowia. Aby zyskać więcej informacji, kliknij tutaj.

—————————-
W Dossier Naturalnych Terapii znajdziesz sposoby leczenia terapiami naturalnymi konkretnej choroby lub dolegliwości.

Poznasz między innymi, jak metody naturalne mogą skutecznie pomóc w rzucaniu palenia, a także w leczeniu:

– niedoczynności tarczycy,
– kamicy nerkowej czy
– przewlekłego zapalenia wątroby.

Aby dowiedzieć się, jak otrzymać raporty Dossier Naturalnych Terapii, kliknij tutaj.

—————————

Źródła:

1) Halloween Candy Giving You Cavities? Breaking Human Clinical Trial Reveals That An Extract From Chocolate Is Actually More Effective Than Fluoride For Treating Dental Hypersensitivity; http://www.prnewswire.com/news-releases/halloween-candy-giving-you-cavities–breaking-human-clinical-trial-reveals-that-an-extract-from-chocolate-is-actually-more-effective-than-fluoride-for-treating-dental-hypersensitivity-230041581.html

2) Remineralization of artificial enamel lesions by theobromine; http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23615395

3) Could chocolate replace toothpaste? http://www.nature.com/bdj/journal/v214/n10/full/sj.bdj.2013.499.html

4) Cuenca-García M, Ruiz JR, Ortega FB, Castillo MJ; HELENA study group. Association between chocolate consumption and fatness in European adolescents. Nutrition. 2013 Oct 17. pii: S0899-9007(13)00346-8, http://www.lanutrition.fr/

5) Field DT, Williams CM, Butler LT; Consumption of cocoa flavonol results in an acute improvement in visual and cognitive functions. Physiol Behav. 2011 Jun 1;103(3-4):255-60. Epub 2011 Feb 12.

6) http://www.lanutrition.fr. EFSA. Scientific opinion on the substantiation of a health claim related to cocoa flavonol and maintenace of normal endothelium-dependent vasodilatation pursuant to article 13(5) of regulation (EC) No 1924/2006. EFSA Journal 2012; 10(7): 2809

7) J. Nutr. October 2008 vol. 138 no. 10 1939-1945

Czytaj dalej

Search

Categories